Dlaczego VO2 max spada u kolarzy po 50tce i co możesz z tym zrobić
2025-11-12
Jednym z najważniejszych pytań, jakie powinien zadać sobie każdy kolarz brzmi: jak mocno mogę jechać, żeby jeszcze się nie „spalić”? Odpowiedź na to pytanie kryje się w pojęciu Maksymalnego Metabolicznego Stanu Równowagi (MMSS – Maximum Metabolic Steady State) — i okazuje się, że Critical Power (CP) jest jednym z najlepszych narzędzi do jego określenia.
Temat ten świetnie rozłożył na czynniki pierwsze newsletter Knowledge is Watt w artykule #139, i dzisiaj chcę podzielić się z Wami najważniejszymi wnioskami — bo to wiedza, która powinna być fundamentem każdego planu treningowego.
Dlaczego intensywność jest tak ważna?
Zacznijmy od podstaw. Prawidłowe określenie intensywności wysiłku to fundament skutecznego treningu i wyścigów. W treningu — pozwala precyzyjnie zarządzać obciążeniem i stresem fizjologicznym, zarówno w pojedynczej sesji, jak i w całym mikrocyklu. W wyścigach — daje Ci konkretną informację, jakiego tempa możesz się trzymać, żeby nie „eksplodować” przed metą.
Problem polega na tym, że wielu kolarzy operuje na czuciu, bez zrozumienia co tak naprawdę dzieje się w organizmie przy danej intensywności. A to właśnie progi wysiłkowe — punkty zwrotne, w których niewielka zmiana mocy powoduje ogromną zmianę w odpowiedzi metabolicznej — decydują o tym, czy trening przyniesie adaptację, czy prowadzi do przetrenowania.
3 naukowe domeny intensywności
Fizjologia wysiłku rozpoznaje 3 fundamentalne domeny intensywności, które różnią się odpowiedzią metaboliczną organizmu:

Domena umiarkowana (Moderate) — poniżej 1. progu mleczanowego/wentylacyjnego (LT1/VT1). Zużycie tlenu (VO2) i mleczan we krwi szybko osiągają równowagę. Nie ma istotnej akumulacji metabolitów w mięśniach. Zmęczenie wynika z wyczerpania glikogenu, czynników centralnych i uszkodzeń mięśniowych — ale to dopiero po godzinach jazdy (ilu? to zależy od silnika tlenowego danego kolarza). To jest Twoja strefa bazowa, fundament.
Domena ciężka (Heavy) — między LT1/VT1 a MMSS. VO2 i mleczan również osiągają stan równowagi, ale z opóźnieniem. Organizm jeszcze „nadąża”, ale pracuje znacznie ciężej. Zmęczenie to mieszanka zaburzeń metabolicznych w mięśniach i wyczerpywania glikogenu. To jest strefa „sweetspot” i tempa — intensywność, którą jesteś w stanie utrzymać przez dłuższy czas, ale która już wymaga świadomego zarządzania.
Domena ostra (Severe) — powyżej MMSS. I tu zaczyna się cierpienie. Nawet przy stałej mocy organizm nie jest w stanie osiągnąć stanu równowagi (steady state) — VO2 i mleczan rosną nieustannie aż do osiągnięcia VO2max i wyczerpania. Fosfokreatyna się wyczerpuje, jony potasowe spadają, jony wodorowe się kumulują. Efekt? Nie utrzymasz tej mocy — to kwestia czasu, nie „czy”, ale „kiedy” się poddasz. I tutaj właśnie na wyścigu czy jeździe grupowej jedni jadą do przodu, a pozostali odpadają z grupy.
Kluczowy punkt: granica między domeną ciężką a ostrą to właśnie MMSS — najwyższa intensywność, przy której organizm jeszcze utrzymuje równowagę metaboliczną. I to właśnie Critical Power jest uznawane za złoty standard jej wyznaczania.
Od 3 stref naukowych do 5 stref praktycznych
Teoria 3 domen to świetna baza naukowa, ale w codziennym treningu potrzebujemy czegoś bardziej praktycznego.

Knowledge is Watt proponuje eleganckie przejście z 3 domen naukowych na model 5-strefowy, który wygląda następująco:
- Strefa 1 — aktywna regeneracja (domena umiarkowana)
- Strefa 2 — od pierwszej rzeczywistej intensywności treningowej do 1. progu (domena umiarkowana)
- Strefa 3 — między 1. progiem a -10% od MMSS (domena ciężka)
- Strefa 4 — od -10% do +5/10% od MMSS, czyli okolice MMSS (przejście z domeny ciężkiej do ostrej)
- Strefa 5 — od +5/10% powyżej MMSS do VO2max (domena ostra)
A jeśli potrzebujesz jeszcze stref dla pracy anaerobowej mleczanowej i nerwowo-mięśniowej — dorzucasz strefę 6 i 7.
Co to oznacza dla Ciebie jako kolarza amatora?
Najważniejszy wniosek z tego artykułu: możesz używać dowolnego modelu stref, jaki Ci odpowiada — 5-strefowego Coggana, 7-strefowego, czy jeszcze innego — ale musisz wiedzieć, w której naukowej domenie intensywności się znajdujesz. To nie kwestia numerów stref. To kwestia zrozumienia, co się dzieje w Twoim organizmie.

Jedziesz w strefie 3 swojego modelu? Super — ale czy to jest domena ciężka, czy może już ostra? Bo różnica w odpowiedzi organizmu jest fundamentalna. W domenie ciężkiej masz zapas czasu i energii. W domenie ostrej zegar tyka nieubłaganie – objawami są narastające pieczenie mięśni i bardzo ciężki/szybki oddech.
Dlatego właśnie prawidłowe określenie MMSS (np. przez Critical Power, test MLSS, czy INSCYD) jest tak kluczowe? Bez tego budujesz dom bez fundamentu — strefy wyglądają dobrze na papierze, ale nie odzwierciedlają tego, co naprawdę dzieje się w Twoich mięśniach.
Praktyczne wskazówki
- Wyznacz swoje CP/MMSS — to powinien być punkt wyjścia dla każdego poważnego planu treningowego. Czy to test CP, czy MLSS, czy analiza INSCYD (do zrobienia również u nas) — ważne, żebyś miał tę wartość.
- Zrozum swoje strefy przez pryzmat 3 domen — jeśli trener mówi „jedź w strefie 3″, zapytaj: czy to domena ciężka, czy ostra? To zmienia wszystko.
- Strefa 4 to strefa przejściowa — okolice MMSS to najciekawszy i najgroźniejszy obszar. Kilka watów za dużo i przeskakujesz z domeny ciężkiej do ostrej, co zmienia dynamikę zmęczenia diametralnie.
- Nie ignoruj domeny umiarkowanej — to tam budujesz bazę tlenową. Godziny w strefie 1-2 nie są „stratą czasu” — to fundament, na którym opiera się cała reszta.
Artykuł powstał na podstawie materiałów z newslettera Knowledge is Watt, nr 139: „Critical Power: The Gold Standard for the Maximum Metabolic Steady State”. Polecam śledzić to źródło każdemu, kto chce rozumieć naukę stojącą za treningiem.
Arek Kogut — Way2Champ


