Pojechać na Konę… i przeżyć Ultraman!!!

Co jeść i pić na treningu? 10 TOP produktów
16 marca 2018
Co robić, żeby szybciej pływać? Pływacki blok treningowy
16 marca 2018

Regeneracja, choroby i kontuzje: z tym, wyjatkowo ambitni i wyczynowi zawodnicy nierzadko ciężko sobie radzą. Sześć tygodni temu ukończyłem na drugim miejscu Mistrzostwa Świata Ultraman. Mój czas, 22 i pół godziny, okazał się wolniejszy od zwycięzcy o zaledwie 5 minut. Jeśli powiem, że motywuje mnie to do powrotu, będzie to niedopowiedzeniem. Na miejsca, gotowi, REGENERACJA.

3 miesiące powrotu

Tak wymagające zawody niosą za sobą olbrzymi okres regeneracji. Mięśnie nawet szybko wracają do formy. Pod tym względem czułem się dobrze już po tygodniu. Wiązadła, ścięgna, poziom hormonów, itp. potrzebują o wiele więcej czasu – zanim wrócę do stanu wyjściowego na poziomie komórkowym, miną co najmniej 3 miesiące– w najlepszym wypadku. Ukończyłem pierwszy dzień zawodów i wymiotowałem. Ukończyłem drugi dzień zawodów nie umiejąc opanować trzęsącego ciała. Ukończyłem trzeci dzień zawodów i wymiotowałem. Dwa dni po zawodach rozchorowałem się na ponad tydzień. Doszedłem do siebie, pojechałem do domu na Świeta, i znowu się rozchorowałem – przespałem Sylwestra i Nowy Rok. W międzyczasie wykonałem kilka treningów podtrzymujących, ale ogólnie powoli traciłem formę. Zapytacie czy nie chciałem trenować więcej? Mocniej? Oczywiście, że chciałem. Na szczęście mój trener pomaga mi kontorlować te zapędy i skoncentrować się na ostatecznym celu.

Czy założyliśmy wyższe cele na ostatniego Ultraman’a? Tak! W niektórych obszarach nie sprostaliśmy zadaniu; w innych zaś, udało się wręcz przewyższyć nasze oczekiwania. Na zawodach, które trwają prawie dobę, które przebiegają przez kilka stref klimatycznych, które rozgrywają się na przestrzeni 3 dni, jest tak wiele zmiennych. Stanąłem na starcie w najlepszej formie w jakiej kiedykolwiek byłem; po raz pierwszy czułem, że naprawdę ścigam się na tym dystansie. Wiedziałem również, że przyjdzie i pora na wyciąganie wniosków. Dobrze, że miałem cały grudzień na to, żeby to wszystko przeanalizować, przetrawić. Nie zdołało to jednak zmniejszyć mojej potrzeby ruszenia znowu do ataku.

Co więcej, opuszczenie nawet najkrótszego, dziecinnie prostego treningu przychodziło mi z jeszcze większą trudnością. Z powodu choroby, po zawodach, zamiast jednego, miałem dwa tygodnie pełnego odpoczynku, bez jakichkolwiek treningów. Tak wielką miałem ochotę na noworoczną przebieżkę – wiem, że to niewiele. I wciąż powtarzam sobie, że na dłuższą metę lepiej jest w pełni dojść do siebie i osiągnąć pełnię zdrowia; ale wcale nie ułatwia mi to mojego „tu i teraz”. Przypominam sobie, że w 2016 udało mi się wrócić do pełni sił mimo, że wówczas musiałem całkowicie zawiesić treningi na 5 tygodni, po tym, jak na Ultramanie miałem wypadek, po którym zakaziła mi się rana.

Z planem do celu

Wraz z moim trenerem ponad rok temu nakreśliliśmy plan, zgodnie z którym miałem startować w zawodach Ultraman w 2017, a następnie dopiero w 2020 roku. A to, w celu odpowiedniej regeneracji (zarówno fizycznej jak i psychicznej), wyciągnięcia stosownych wniosków, a na ich podstawie zbudowania najwyższej możliwej formy na mój powrót. Startowanie w tych zawodach rok w rok, naszym zdaniem, nie daje możliwości pełnej regeneracji i osiągnięcia prawdziwego szczytu formy; być może wysoki poziom jest do osiągnięcia, ale nie o to nam chodzi.

Mogę odnieść ten stan do wielu moich podopiecznych, którzy są zaniepokojeni utratą formy. Jest to niepokój podobny do tego związanego z wychodzeniem z przetrenowania czy kontuzji. Cierpliwość i koncentracja na głównym celu są kluczowe. Mam pod swoją opieką zawodniczkę, trenuje ze mną już od wielu lat, która pięknie zademonstrowała tę cierpliwość i skoncentrowanie na cel. Kiedy zgłosiła się do mnie, była przyzwyczajona do treningów o dużej objetości, ale miała też kilka niepokojących objawów przetrenowania. Zaczęliśmy powoli. Niestety, niecałe sześć miesięcy po rozpoczęciu naszej współpracy, doznała okropnej kontuzji (niezwiązanej z treningami), więc musieliśmy wycofać się jeszcze bardziej. Następne dwa lata były huśtawką, raz lepiej, raz gorzej – zajęło nam prawie trzy lata, aby wrócić do pełnowymiarowego treningu biegowego. Zadbaliśmy o to, aby skupić się na rzeczach, które przyczyniłyby się do długofalowego sukcesu i zdrowia. Z uwagi na rodzaj kontuzji, po drodze pojawiało się wiele problemów związanych z jej powrotem do treningu biegowego, więc budowaliśmy jej formę powoli – skupiliśmy się na rozwoju siły i pracy na rowerze. Mimo, że dwa lata temu jej sytucja wyglądała zniechęcająco i niepewnie, jej cierpliwość i koncentracja przyniosły wspaniałe rezultaty: w 2018 roku będzie rywalizować jako zawodniczka elity.

Istnieje olbrzymia liczba osób wykazujących fizyczne zdolności do uprawiania sportu, a wielu trenerów jest zaniepokojonych „marnotrawieniem” tych zdolności, gdy widzą, że nie są wystarczająco rozwijane. Dlaczego nie patrzymy w ten sam sposób na odporność psychiczną, na umiejetność koncentracji, na cierpliwość? Kiedy byłem młodym trenerem pływackim, trenowałem grupę złożoną z 7 i 8-latków i jednego 9-latka. 9-latek był najwolniejszy w grupie. Ale potrafił słuchać – przyswajał wszystko, co mówiłem i zadawał pytania. Wykazywał się wręcz ponad-normlaną cierpliwością i koncentracją. Kiedy miał 10 lat, poprawił swe umiejętności, ale wciąż był żałośnie powolny. Kiedy miał 11 lat, zrobił znaczny postęp, ale nadal pozostawał w tyle za swoimi rówieśnikami. Kiedy miał 12 lat, przeszedł skok wzrostowy i wszystko wreszcie zagrało. Z jednego z najwolniejszych zawodników w grupie, stał się nagle jednym z najszybszych w stanie, i to we wszystkich stylach i na wszystkich dystansach. Nagle okazało się , że chłopak, który rzekomo nie miał talentu sportowego, stał się tym najbardziej „utalentowanym”.

Konsekwencja jest kluczem do sukcesu – zwyczajnie wyglądające treningi wykonywane dzień w dzień, dadzą lepsze efekty niż wymyślne treningi wykonywane od czasu do czasu. Nie musisz wierzyć mi na słowo; oto link do treningu Eliuda Kipchoge, i jego drogi do zwycięstwa w Berlinie w zeszłym roku:

http://www.scienceofrunning.com/2017/09/an-analysis-of-eliud-kipchoges-training-before-his-berlin-marathon-victory.html

Czasami ta konsekwencja może przybrać postać spaceru lub krótkiego, dynamicznego treningu rozciągającego – konsekwencja niekoniecznie oznacza czasochłonność. Konsekwencja odnosi się również do odpowiedniego odpoczynku i regeneracji. Wszyscy uwielbiamy słuchać o szalonych treningach, które wykonują wybitni sportowcy, ale to, co umyka naszemu oku czytając o tych wyczynach, to lata konsekwencji i powolnego postępu, które doprowadziły do tych treningów. Artykuły, takie jak te poniżej, moim zdaniem są o wiele bardziej przydatne dla ogółu społeczeństwa, ponieważ pomagają promować długoterminowe zdrowie i konsekwencję w działaniu:

https://www.runnersworld.com/newswire/bernard-lagat-isnt-afraid-to-get-out-of-shape


https://www.newyorker.com/news/sporting-scene/meb-keflezighi-bernard-lagat-and-the-secret-to-running-forever

Odpoczynek i regeneracja nie są efektowne; konsekwencja też nie. Ale jeśli chcesz doświadczyć szału zwycięstwa, musisz mieć cierpliwość, przetrwać to co dobre, ale i to co złe, nie zbaczać z kursu koncentracji i determinacji, i podążać zawsze w ustalonym kierunku. Tak wiele osób ma potencjał, aby tego dokonać – to, na jakim polu to będzie zwycięstwo zależy od osoby i jej celów – ważne, by w pełni wykorzystać ten potencjał. Tym zwycięstwem może być uczestnictwo w kwalifikacjach olimpijskich, możliwiść startu w maratonie bostońskim, osiągnięcie wymarzonego stanowiska w pracy, lub wygospodarowanie 30 minut dziennie na wartościowe spędzenie czasu z rodziną, itd, itd…

Zima może potęgować niepokój związany z chorobą czy kontuzją. Niskie temperatury i krótkie dni mogą negatywnie wpływać na nastrój i motywację każdego. Święta też mogą różnie oddziaływać na ludzi: niezdrowe jedzenie, napięte grafiki, stres emocjonalny. Możemy poradzić sobie tylko z ograniczoną iloscią stresu – nie zapominajmy o tym – jeśli więc stres związany z codziennym życiem jest wysoki, stres treningowy powinien być niższy.

Komentarze

komentarze